|
I Just Don't Know What To Do With Myself... Masakra! Czuję się dzisiaj jakbym cały dzień spała na igłach (z braku innych, to określenie jest najlepsze). Śpiąca, że nie mogę ustać zbyt długo w pionowej pozycji, a jednocześnie nie mogłabym zasnąć. Tak jak w nocy. Miałam halucynacje i słyszałam dziwne dźwięki (a może to było zeszłej nocy?). Klasa maturalna. Aaa, o Amsterdamie miałam pisać. Ale kto to przeczyta? Tyle razy już opowiadałam - kto chciał wiedzieć, już wie. Z resztą i tak na blogu wszystkiego bym nie napisała, a historia owa bez tych szczegółów byłaby niewybaczalnie zbyt uboga ;) No i nie chce mi się już :P Olimpiada do oddania na 21 X A.D. Nawet nie zaczęłam. Ah - podobno mam anoreksję ]:-> Tyle z mego nudnego życia... jubilerka 2006-09-13 15:57:35 skomentuj (1) Jest rozpustnie X) Rozleniwiona, spożywająca płatki z borówkami i mlekiem, słuchająca w kółko piosenki obecnej tu w lewej kolumnie, wegetuję. Niby czytam dużo (10 książek na raz, przez te 10 miechów się zebrało :P), ale tak naprawdę pęcznieję od jedzenia i z nudów. Owszem, zdarza się, że wybieram się tu i ówdzie, ale już pół dnia w domu to za dużo. Czekam cierpliwie zatem na zapowiedziane domówki i... Amsterdam oczywiście :> Tam to dopiero będzie... khem... no, jak w tej piosence i w Girl. Interrupted było - małą małpką się stanę ;) Co do wiadomości z ciemniejszej strony życia: Lizi miała podejrzenie raka sutka (!!!). Domniemał tak osiedlowy nasz weterynarz, przyprawiając mnie prawie o zawał i wyrzuty sumienia (trzeba było ją wysterylizować :/). Na szczęście podejrzane zgrubienie urosło do rozmiarów małego klopsa (taką też ma strukturę) i inny człowiek wykonujący zawód, który pewqnie i mi jest pisany, powiedział, że to tylko zapalenie sutka (ma dziewczyna te ogniste suty ;)), uleczalne całkowicie... Strachu się najadłam tylko. Aktualnie podaję jej jakieś pigułki typu psiej postkoitalnej na ciążę urojoną... Z wrażenia zapomniałam się spytać cóż to takiego :/ Bo tak poza tym, wpadłam na nowy genialny pomysł. Jeżeli nie wypali z medycyną, weterynarią czy neuroscience w Londynie (hyhyhy :], jasssne), to skończę chemię/farmację (jak mnie ktoś oświeci, co lepiej) i będę (tamtaramtamtam!) projektować pigułki antykoncepcyjne :P Zawód uroczy, zwłaszcza dla agnostyczki z ruchu pro-life... ...Ale na razie są WAKACJE, więc ten drażliwy temat z serii co-będzie-w-i-po-maju zostaje zamknięty. No to namarie, przynajmniej do następnęgo :* jubilerka 2006-08-12 22:30:15 skomentuj (1) :) Heineken, Woodstock, urodziny Mary, noc z Władcą Pierścieni... Nie najgorzej wyglądają moje wakacje :D Na zmianę myję się za często albo wcale, ciągle czegoś słucham, gadam i czytam. I naprawdę chyba właśnie przeżywam ostatnie z najlepszych dni mojego życia. Kiedy znowu będzie tak dobrze? Czy w ogóle może być lepiej? Na medycznej pewnie nie, no, chyba że się nie dostanę i ten rok gdzieś przezimuję... Myślę jeszcze o weterynarii (serio!), ale to hen hen od mojego kochanego P-ń. Na razie jednak nie mam pojęcia jak to będzie i cieszę się chwilą, np. taką jak ta :) kiedy mogę spokojnie usiąść i zdać sobie sprawę, że jest po prostu dobrze. Bliss... Ustatkowałam się nieco muzycznie. Po latach poszukiwań doszłam do wniosku, że najprawdopodobniej moja muzyka to brit pop & rock alternatywny :P Czyli dalej słucham wszystkiego, bo chociaż co do tego pierwszego nie ma problemów z definicją, to to drugie jest dla mnie worem z Led Zeppelin, Tool'em, Muse, Radiohead i takimi tam. Na punkcie LZ mam świra aktualnie i nawet myślę o tatuażu na łopatce z ich symbolami z IV płyty... Czyli faktycznie jest źle ;P jubilerka 2006-08-04 14:13:46 skomentuj (0) Ała 2 Koszma, koszmar. Nie mam namiotu, nie odwozłam jamnika babci, nie wiem jadła, bo w związku z wyjazdem mamy moje fundusze straciły swe źródło, a to, co miało być na tydzień, zostało przepite. Co gorsza(/lepsza), nie na napoje procentowane, tylko COKOLWIEK do picia, bo e tej letalnej temperaturze usycham od środka. Ratunku, deszczu... jubilerka 2006-07-27 16:43:38 skomentuj (0) Ała ZnowupopsułamszabloniniechcemisięterazrobićnowegotylkotakijakijestterazjutrojadęnaWoodstockniechcemisięnic... jubilerka 2006-07-27 16:40:08 skomentuj (0) Ironic Tytuł tak sobie. W Esce rock leci właśnie Alanis. Zdaje się, że nawet już kiedyś o tym pisałam na blogu (?), ale to było wieki temu. Jak wszystko. Moje życie wygląda jak życie Jacka z Fight Club'u; ni to sen ni jawa. Zauważyłam, że na moje wieczne nieszczęście (oprócz tego że już tak mam) składa się w sporej części z problemów ze snem. Jak śpie za dużo mam depresję, a jak za mało, to jestem zbyt zmęczona na takie luksusy, ale też na wszystko inne. A przy okazji - śniło mi się, że mam dziecko. I to konkretne - Maję z Sześciu stóp pod ziemią... *_* Bez komentarza, aczkolwiek Peter Krause niczego sobie :) Aktualnie, na fali radości, że nie pisałam dzisiaj geografii, na którą nie umiałam nic, bo musiałam umieć na łacinę, oglądam sobie ptaszki. Na konkurs ekologiczny, którym nikt oprócz mnie się nie interesuje. Mam na niego jechać sama (podobno jeszcze jakiś gościu z naszej szkoły też idzie, ale nie wiem co to za jeden), do Zespołu Szkół Handlowych - ktoś wie gdzie to dokładnie jest? Sikorka prosi o pokarm. A może to jest... SROKA? Ah, jeszcze jedno - mam wrzody. jubilerka 2006-04-20 19:37:08 skomentuj (1) Ćwiczymy *PoliMery już od jakiegoś czasu, a ja od wczoraj, bo dopiero wczoraj widziałam Wyznania Gejszy.* Podobno prawdziwa gejsza potrafi zatrzymać mężczyznę jednym spojrzeniem. Prawdziwe Matki Polki* oczywiscie gorsze być nie mogą. No to do roboty!!! ]:-> *Nie brać sobie tego do serca proszę :] jubilerka 2006-04-18 21:53:45 skomentuj (0) |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |